Gotowy do malowania…? Start!!!


Naprawdę wierzysz, że znasz się na malowaniu?

Nie pytam o malowanie obrazów, ale odświeżanie mieszkania. Przecież nie musisz być specjalistą, aby odświeżyć mieszkanie. Powiesz, że każdy z nas, choć raz uczestniczył w pojedynku farby, ściany i pędzla. Racja! Uczestniczyliśmy, ale czas biegnie, a nasza pamięć jest zawodna. Proponuję, zatem odświeżyć swoją wiedzę na ten temat.

Odświeżanie wspomnień o malowaniu przy sklepowych półkach.

Wybór jest prosty:
Farba – niewątpliwie bez tego bohatera, malowanie się nie odbędzie.
Pędzel…, a może wałek?
Materiały do zabezpieczenia przed kropelkami farby: podłogi, okna, mebli, dzieci oraz psa.
Może coś na wygładzenie i zagruntowanie ścian?
Kawałek czegoś, co wygląda jak kostka domina, ale przy kasie okazuje się kostką szarego mydła.

Zacznijmy od początku, gdyż w przypadku malowania, zaczynanie od końca, może zakończyć się protestami domowników oraz dekadencko odświeżonym pokojem.

Odnośnie farby z punktu 1.

Nie będę nikogo namawiał do malowania farbą tego, czy innego producenta, stwierdzę jedynie, że przetestowałem chyba wszystkie farby dostępne na rynku i bez chwili wahania polecam Dulux. Gęsta farba, którą aby uzyskać doskonałe krycie, wystarczy raz pomalować ścianę. Doskonale nadaje się do malowania wałkiem lub pędzlem. Uwaga nie dostałem ani grosza od firmy Dulux, aby zachwalać ich produkt. Takie są moje doświadczenia po wymalowaniu w przeciągu kilku tygodni kilku mieszkań.

Często inwestorzy upierali się, aby wybrać innych producentów. Przyznam, że bez mojej wiedzy oraz przy ostrym sprzeciwie, zakupów takich dokonywali. Przynosili farby, których przecież nie wylewałem. Malowałem i widząc różnicę między farba doskonałą, a lekko ściętym kisielem kląłem pod nosem, na czym świat stoi. Zachęcam do Dulux-a i jego internetowego poradnika kolorów. Zanim kupisz 20 litrów tańszej farby zastanów się ile razy będziesz musiał malować ścianę, ile potu przy tym wylejesz, ile czasu zmarnujesz oraz ile razy przeklniesz „farbotłoków”, którzy nie potrafią wyprodukować farby zdatnej do malowania.

W sprawie walki wałka z pędzlem, która rozpoczęła się w punkcie 2.

Tutaj sprawa jest prosta. Jeżeli wałek, to do ścian o zwartych tynkach, gładziach itp. Jeżeli w Twoim mieszkaniu nie ma takich murów powinieneś machać pędzlem, który nie powoduje tak dużych naprężeń między farbą i podłożem. Jeżeli jednak masz możliwość, to zachęcam do zakupu wałka i maleńkiego pędzelka, którym będzie można domalować niedomalowane miejsca – wałkiem z uwagi na jego gabaryty nie wszędzie sięgniesz.
Przed malowaniem bezwzględnie zabezpiecz psa i okna z punku 3.

Folia i papierowa, samoprzylepna taśma. Doprawdy nic prostszego, a jednak umila chwile następujące po malowaniu, gdy nie będziesz zmuszony do skrobania, zmywania, odszukiwania… wszędobylskich kropelek farby.

Czwarta rada, ale pierwsza w wykonaniu.

Polecam gładź gipsową. Szybko schnie i doskonale nadaje się do szpachlowania małych powierzchni. Dziur po gwoździach, zawieszkach, haczykach, kołkach rozporowych… Nie mam ulubionego producenta, więc nie będę nikogo faworyzował. Jeszcze przed stworzeniem świata była gładź. Po niej nastąpił wielki wybuch (nie ma się, co śmiać, niektórzy w niego wierzą), a później gruntowanie i malowanie. Jak gruntowanie, to tylko gruntem tego producenta, którego farbą będziemy malować.

Uwaga!

Bezwzględnie czytaj na opakowaniu preparatu do gruntowania, w jakich proporcjach go rozcieńczyć. Źle rozcieńczony grunt może doprowadzić Cię do szewskiej pasji. Otóż za słabo rozcieńczony grunt tworzy na ścianach warstwę podobną do szkła, której nijak nie można pomalować. Jeżeli nie wierzysz spróbuj nałożyć jednolitą warstwę farby na szybę okienną lub lustro. Postaraj się zamalować ścianę, która została zagruntowana nierozcieńczonym gruntem. Tragedia antyczna, gdzie trup ściele się gęsto, to pikuś – mały pikuś przy takim wyzwaniu.

Mydło ostatnie, bo piąte, a jednak pierwsze.

Szare mydło działa cuda na niedomytych bohaterów dnia poprzedniego – to w świecie studenckim, a przy malowaniu pamiętaj o użyciu mydła przed jakimikolwiek czynnościami ze ścianą. Nie bój się wody – umyj ścianę, a będzie prościej ją pomalować.

Pamiętaj o dekoracji naklejanej na ścianę. Im bardziej zmywalna jest farba tym trudniej będzie na nią nakleić fototapetę. Niezależnie od tego, czy skorzystasz z propozycji naszych przyjaciół z agatonstudio.pl czy innej firmy np dekoracjenawymiar.pl fototapeta będzie wymagała chłonnego podłoża.

sklep-z-fototapetami-agaton-studio

Pozostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>